z larwy w motyla
Rozwój osobisty

Prokrastynacja – jak z nią walczyć?

To potem. Tamto potem. Tamto też potem. Nawet kolacja potem, bo teraz, kiedy oglądałeś reklamy w tv, nagle puścili film i trzeba obejrzeć. Brzmi znajomo? Pewnie tak. Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że ciągłe zwlekanie, czyli prokrastynacja, oddala cię od sukcesu i spowalnia twój rozwój? Pewnie tak. Ale czy wiesz, że możesz sobie z tym poradzić? Wszystko, czego potrzebujesz to:

  • Dobry plan
  • Zaangażowanie
  • Skupiony umysł
  • Nerwy na wodzy
  • Czas

Ta inwestycja pozwoli zaoszczędzić ci czas w przyszłości.

Postaw teraz na szczerość względem siebie i przyznaj, ile razy w ostatnim miesiącu odwlekałeś ważne zadania? Co to były za zadania? Jeżeli masz ochotę, zapisz je. Pomoże ci to w dalszym ćwiczeniu.

Prokrastynacja – co to za zjawisko i jak działa?

Prokrastynacja to odwlekanie działań mimo świadomości, że działa się na własną niekorzyść. Zjawisko prokrastynacji może dotyczyć każdego aspektu życia i sprawia, że możemy nie odczuwać satysfakcji z rezultatów, jakie osiągnęliśmy.

Nie ma co zaprzeczać – odwlekanie jest przyjemne. Daje poczucie bezpieczeństwa i poprawia samopoczucie. Każdy z nas choć raz poczuł ulgę, kiedy mógł dane zadanie przesunąć w czasie, ponieważ termin na jego realizację był długi. Miesiąc to dużo, śmiało zdążysz. Tylko że z miesiąca robią się 3 tygodnie, potem 2, potem 1. Na końcu zostaje zaledwie kilka dni na realizację zadania, które nie zostało w żaden sposób rozpoczęte.

A wtedy jest stres, są nerwy, jest strach. Ale jest też mobilizacja. Bo wiesz, że już nie masz czasu i MUSISZ zrobić to teraz.

Prosty przykład

Wyobraź sobie, że jesteś uczniem, któremu zadano wypracowanie z języka polskiego na jakiś tam temat. Czas na oddanie pracy to 3 tygodnie. Na lekcji postanawiasz, że jeszcze dziś pomyślisz, jak ugryźć temat, a do końca tygodnia napiszesz całą pracę. Jak to wychodzi w praktyce?

Wracasz do domu, masz inne rzeczy na głowie i zapominasz o pracy. Może świadomie, może nieświadomie. I tak mijają dni, a ty myślisz, że masz czas. Skończy się na tym, że albo nie oddasz pracy w terminie, albo napiszesz ją wieczorem poprzedzającym ostateczny termin. Oczywiście towarzyszyć ci będzie stres, bo nie wiesz, co pisać i możesz w ogóle pracy nie skończyć.

Jak myślisz, od czego zależy jakość twojego wypracowania?

3…2….1…

Czas upłynął. Jaka jest twoja odpowiedź?

Aha.

A ja powiem, że od Ciebie. Albo raczej od twoich predyspozycji. To znaczy tyle, że osoba odporna na stres może poradzić sobie lepiej niż osoba, która wpadnie w panikę, zrobi jej się słabo i kiedy chwyci długopis lub naciśnie pierwszy klawisz na klawiaturze, to już całkiem odleci i nici z wypracowania.

To znaczy tyle, że osoba, której siadł temat i posiada wiedzę z jego zakresu, bo akurat pamięta coś tam z lektur może poradzić sobie lepiej niż osoba, która trochę leniuszkowała i lektur nie czytała. No bo skąd ma mieć wiedzę? Czas, który spędzi na wertowaniu streszczeń lub gotowych wypracowań, które można znaleźć w internecie, ty możesz wykorzystać na napisanie wypracowania. I kiedy skończysz, to ta osoba może dopiero napisać pierwsze zdanie.

To znaczy tyle, że wiele zależy od rodzaju zadania, od twojego podejścia, twoich umiejętności i cech oraz od twojej wiedzy.

Jak zacząć działać, czyli mówimy STOP prokrastynacji

Często odwlekamy zadania, ponieważ coś nas rozprasza. Dlatego ważne jest, by zdefiniować rozpraszające czynniki, a potem je wyeliminować. Do najczęstszych rozpraszaczy należy telewizja, internet oraz niechciane dźwięki. Telewizor wyłącz, włącz tryb samolotowy w telefonie. Jeżeli musisz korzystać z komputera, to warto go na czas pracy odłączyć od internetu. Co z niechcianymi dźwiękami, typu remont? Cóż, albo to przełkniesz, albo załóż stopery na uszy.

Usunięcie rozpraszaczy może okazać się zbyt małym ciosem, by pokonać prokrastynację. Co wtedy?

Zastanów się, dlaczego zwlekasz

Prokrastynacja to nie lenistwo. Jeżeli przyszło ci to do głowy w pierwszej kolejności, to sobie lepiej to wybij.

Wiedza na temat tego, dlaczego zwlekasz, pozwoli ci podjąć dalsze kroki. Spisz na kartce zadania, jakie miałeś na głowie w ostatnim miesiącu i z nimi zwlekałeś. Potem przypomnij sobie jakie okoliczności i myśli towarzyszyły ci przy każdym zadaniu. Możesz zauważyć coś szokującego.

Zwlekasz, bo:

  • czujesz bezradność, kiedy nie wiesz, jak ugryźć dane zadanie
  • czujesz lęk przed porażką/sukcesem
  • nie wierzysz w siebie
  • boisz się reakcji osób mających interes w twoim zadaniu
  • masz wiecznego lenia, który kieruje Twoim życiem

To tylko namiastka myśli i lęków, które mogą cię blokować.

Pracuj nad sobą i zadaniami

Skłonność do zwlekania można pokonać tylko pracą nad sobą i zadaniami. Być może źle planujesz swoje działania. Jest kilka sposobów, które mogą ci pomóc lepiej zorganizować czas pracy, a tym samym sprawić, by prokrastynacja osłabła:

  • Znajdź motywację – i to nie byle jaką. Motywacja musi być solidna. Taka, że na samą myśl o tym, co się stanie po ukończeniu zadania, będziesz się uśmiechać
  • Ustal termin – nic tak nie skłania do zwlekania jak bezterminowe zadania. Wtedy można zwlekać w nieskończoność. Wiem to z autopsji. Gdybym nie postawiła sobie w końcu terminu, to tego bloga by nie było. A tak pierwszy wpis pojawił się dokładnie tego dnia, w którym sobie to zaplanowałam. Więc jeżeli nikt z góry nie narzucił ci terminu, narzuć go sobie sam. Wyjdzie ci to na dobre.
  • Działaj małymi krokami – szczególnie przy dużych i nudnych zadaniach. Lepiej zadanie podzielić na kilka krótkich etapów, niż brać je całe naraz. Możesz wyznaczyć sobie np. 30 minut dziennie, które poświęcisz na wykonanie tego zadania.
  • Zapisz swoje cele – spisane cele mają namacalną moc, bo nie są już tylko twoją myślą. Aby codziennie o nich pamiętać, możesz kartkę z celami umieścić na drzwiach pokoju. Jeżeli spisanie celów to dla ciebie za mała motywacja, możesz opowiedzieć o nich swoim najbliższym. Może i będziesz wtedy czuć większą presję, ale motywacja także będzie większa. Bo o celach powiedziałeś na głos i bliscy będą oczekiwać po tobie, że te cele spełnisz. Ale także będą cię wpierać, co też jest ważne.
  • Rób sobie przerwy – krótka przerwa pozwoli cię się nieco zregenerować
  • Skup się i zaangażuj – rozpraszacze działają na nas temu, że skupiamy się tylko na chwilę. Potem nasze myśli odbiegają w inne strony. Postaraj się pracować nad uważnością.

Podsumowanie

Uwierz, że dasz radę. Nie ważne, jak trudne zadanie masz do wykonania. Udowodnij sobie, że potrafisz i stopniowo porzucaj swoje lęki. Jeżeli wprowadzisz te zasady do swojego życia, a i tak nie poczujesz różnicy, to nic nie szkodzi. Zawsze możesz metody zmodyfikować tak, by ci odpowiadały.

I pamiętaj, że wszystko potrzebuje czasu. A prokrastynacja nie jest czymś, czego nie da się pokonać.

A jeżeli masz chwilę czasu, to zachęcam cię do wysłuchania tego wykładu, traktującego o prokrastynacji. Trwa on nieco ponad godzinę.

Powodzenia!

2 thoughts on “Prokrastynacja – jak z nią walczyć?

  1. Ja jestem takim człowiekiem, który najbardziej się mobilizuje kiedy stoi pod przysłowiową ścianą. Okazuje się, ze potrafię być wtedy bardzo kreatywna. Nie wiem czy potrafiłabym tak nie odwlekać

    1. Myślę, że dużo ludzi ma podobnie 😉 dla mnie takie odwlekanie robi się stresujące, dlatego próbuje jak mogę już nie odwlekać 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *