joga
Rozwój osobisty, Zdrowie

Joga – 7 dobroczynnych efektów

 Joga. Przez jednych uwielbiana, a przez innych potępiana. Trzeci zaś mają ten spór po prostu w d*pie. Osobiście uwielbiam jogę i mam nadzieję, że Ty – jeżeli dotąd nie przepadałeś za nią – za sprawą tego wpisu nieco zmienisz zdanie na jej temat.

Skąd się wzięła nagonka na jogę?

Wielu uważa, że joga to religia. Na jakiejś grupie na facebook’u (nie pamiętam, której) spotkałam się z komentarzami typu: „joga to bluźnierstwo”, „joga to przywoływanie szatana” itp. itd. Nie ukrywam, zdziwiło mnie to. Kiedy zagłębiłam się w temat okazało się, że wcale nie pojedyncze osoby tak uważają, a cała masa ludzi.

Piękne jest to, że możemy mieć odmienne zdanie niż inni. W końcu, gdyby wszyscy mieli takie samo zdanie na każdy temat, świat byłby nudny. Ale też wyglądałby zupełnie inaczej. Szkoda tylko, że wielu z nas nie potrafi podać racjonalnych argumentów. Jedyny argument to „bo tak”. A jeżeli uważasz inaczej, to jesteś debil. Jedyne, co ja mogę zrobić, to przedstawić swój punkt widzenia na jogę.

Na początek przytoczę argument jednej z osób, które udzielały się w tej dyskusji, a który bardzo mi się spodobał. Na lekcjach wf’u w szkołach dzieci wykonują różne ćwiczenia, które zainspirowane są jogą. Można tu wymienić takie ćwiczenia, jak: mostek, koci grzbiet, skłony i ćwiczenia rozciągające. Wtedy nikt nie mówi, że to bluźnierstwo. Ale wystarczy nazwać to jogą, a wtedy… <hihi>

Czym tak naprawdę jest joga?

Joga to filozofia. Piękna, swoją drogą. Opiera się nie tylko na ćwiczeniach i kontrolowanym oddechu. To także Regularna praktyka przynosi nam wiele zalet. Warto też pilnować tego, by asany wykonywać prawidłowo , by uniknąć nabawienia się kontuzji. Joga ma wiele rodzajów. Ja uwielbiam Yin Yogę, która głęboko rozciąga mięśnie.

Nie jestem jogową specjalistką, więc więcej już nic nie napiszę.

Co mi dała joga?

Joga daje wspaniałe efekty, dlatego warto choć czasem do swojego dnia włączyć jej praktykę. Poniżej przedstawiam 7 efektów, które zauważyłam u siebie.

  • zniknęły bóle kręgosłupa – to mój ulubiony efekt. W niektóre dni kręgosłup daje mi się we znaki, szczególnie w odcinku lędźwiowym. Robię wtedy asany, które dobrze działają na ten właśnie odcinek kręgosłupa. I wiesz, co? Ból maleje, a po 2-3 dniach tej praktyki, znika całkowicie. Do czasu, aż znowu zasnę w niewygodnej pozycji
  • ciało się uelastyczniło – czyli jest bardziej rozciągnięte. Przez to czuję się lżejsza. Uwielbiam asany intensywnie rozciągające, bo po nich czuję się znakomicie
  • wzmocniła się moja samoświadomość – czyli traktuje siebie poważniej. Poświęcam sobie więcej uwagi. Zrozumiałam, że ciało i umysł to takie elementy nas, które najlepiej działają wtedy, kiedy ze sobą współpracują. Zdrowiej się odżywiam, dbam o odpowiednią ilość ruchu. Ale też dbam o relaks i medytację.
  • polepsza się moje samopoczucie – każdy ma gorsze dni. Ja w takie dni ćwiczę jogę. Kilkanaście czy kilkadziesiąt minut na macie działa prawdziwe cuda. Po takiej praktyce wraca mi energia i dobry humor. I znów chce mi się chcieć.
  • redukcja ilości odczuwanego stresu – o tak! Joga wspaniale pozwala pozbyć się stresu, a przynajmniej go zminimalizować. To szczególnie ważne wtedy, kiedy stres towarzyszy ci codziennie.
  • Sylwetka wygląda coraz lepiej – i wcale nie mam na myśli gubienia kilogramów, chociaż joga też w tym pomaga (w moim przypadku przydałoby się przytyć 3-5 kg, żeby nie kwalifikować się do niedowagi <ups>). Na myśli mam to, że ramiona i nogi są silniejsze i wyglądają po prostu lepiej. A postawa ciała się prostuje.
  • Coraz lepiej idzie mi oddychanie – brzmi dziwnie? Joga uświadomiła mi, jak trudna może być sztuka kontrolowanego oddechu. Nawet kupiłam sobie książkę, która uczy, jak oddychać.

Z kim i gdzie uprawiam jogę?

Najlepiej praktykuje mi się w samotności, co nie znaczy, że unikam wirtualnego towarzystwa. Wręcz przeciwnie! Jeżeli nie puszczę filmu, w którym ktoś mnie prowadzi, moja joga traci na jakości. Nie mam tak opanowanych asan, żeby praktykować bez przewodnika. Jogę uprawiam więc w domowym zaciszu. Myślę o tym, by czasem praktykować na łonie natury, czego jeszcze nie próbowałam.

Osobą, dzięki której w ogóle zaczęłam przygodę z jogą, jest Gosia Mostowska. To ona jest moim wirtualnym przewodnikiem. Lubię głos Gosi, jej spokój wymalowany na twarzy i sposób, w jaki prezentuje dane praktyki. Gosia zamieszcza swoje filmiki na yt oraz prowadzi bloga. Na jej kanale pojawiają się nie tylko praktyki, ale także pogadanki na różne tematy.

Gosia prowadzi również bloga, którego też polecam.

Wykupiłam także roczny dostęp do Portal Yogi, ale nie korzystam z tego zbyt często. To chyba był pierwszy i ostatni rok z tym portalem. Nie chodzi o to, że jest zły. Bo jest naprawdę świetny. Po prostu wielu instruktorów do mnie nie przemawia, przez co nie potrafię czerpać przyjemności z praktyki.

7 thoughts on “Joga – 7 dobroczynnych efektów

  1. Do mnie z kolei joga nie przemawia, ale mam koleżanki, które ją praktykujących. Ją należę do tych osób, które preferują wysiłek fizyczny i intensywne treningi. Choć od czasu do czasu włączam pilatess.

  2. Ja raz w tygodniu chodzę na jogę z instruktorem, w domu też ćwiczę z Gosią Mostowską 🙂 Mnie mniej bolą plecy, dzięki jodze, łatwiej się wyciszam i myślę pozytywniej 😉

  3. Już od jakiegoś czasu myślę o tym, żeby zaprzyjaźnić się z jogą. Wiem, że wyjdzie mi to na zdrowie. Muszę przestać myśleć i po prostu zacząć 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *