nauka języka obcego
Rozwój osobisty

7 sposobów na naukę języka obcego w domu

Mimo, że od podstawówki uczyłam się w szkołach języka angielskiego, nie potrafię płynnie się komunikować. Też tak masz? Tekst czytany zrozumiem, ale jeśli przyszło by mi rozmawiać w tym języku, to poległabym po całości. Dlaczego?

Dlatego, że nie wspierałam tej nauki w domu. I wcale nie mówię o tym, by kuć, kuć i jeszcze raz kuć. Ale wystarczyło czasem obejrzeć serial bez lektora czy przeczytać artykuł po angielsku. Proste, prawda?

Utrwalając w sobie obce słowa i obserwując kontekst, w jakim są użyte, łatwiej nauczysz się języka.

Nie ważne, czy miałaś z tym językiem już do czynienia czy chcesz się uczyć go od zera. Nauka języka obcego może być nie tylko prosta i przyjemna, ale także tania. Jeżeli masz w sobie dużo samozaparcia i systematyczności, to bardzo wiele możesz nauczyć się w… swoim domu! Oszczędzając tym samym pieniądze, które wydałabyś na kursy.

Poniżej przedstawiam ci moją listę sposobów na naukę języka w domu. Doszkalam swój angielski i od zera zaczynam naukę hiszpańskiego.

1. Buusu

Buusu to witryna internetowa, z którą zaczynam swoją przygodę z hiszpańskim (po raz drugi). Uważam ją za świetny wybór dla osób, które od zera zaczynają naukę języka obcego.

Buusu jest dla wielu funkcji darmowe. Jest też konto premium, które odblokowuje nam dodatkowe funkcje. Ja z niego nie korzystam.

2. Filmy

Filmy to czasoumilacze. Gdyby czas poświęcony na obejrzenie filmu/serialu, wykorzystać także na naukę języka, to otrzymamy dodatkowe profity.

Na dobry start warto wybrać wideo z napisami. Lektor zagłusza słowa aktorów, więc ciężko będzie słyszeć wszystkie wypowiadane zdania. Z kolei dzięki napisom mamy możliwość wsłuchania się w słowa, frazy i całe zdania. I przekonamy się, w jakich kontekstach są używane.

Równie dobrym pomysłem jest ponowne obejrzenie tego, co się już zna. Tym razem jednak bez lektora i bez napisów. Przekonasz się, czy wyłapujesz zdania czy raczej bełkot. I ile rozumiesz. Ja rzadko kiedy oglądam coś drugi raz. Z kolei mój partner potrafi to samo oglądać nawet po 7 razy, o ile wpadnie to w jego gusta. I wiem, że nie on jeden. Więc, czemu by nie obejrzeć tego samego, ale w inny sposób?

Jeżeli jesteś dopiero na początku drogi z danym językiem, warto wybrać mało skomplikowane filmy czy seriale. Myślę, że Dr.House nie byłby dla mnie dobrym serialem, gdybym lepiej nie znała języka. Za dużo tam pojęć medycznych, które, nie oszukujmy się, mogłyby mi wszystko pomieszać.

Uważam, że dobrym wideo na start są… bajki! Prosty przekaz, prosty język. I można poczuć się jak za dawnych, młodziutkich lat.

3. Książki

Kiedyś w księgarni odkryłam skarb. Serio.

Okazało się, że są specjalne książki, które mają nam ułatwić naukę. I wcale nie są to podręczniki. Zakupiłam 2 anglojęzyczne. Jedna na poziomie A2-B1, a druga na C1.

Trudniejsze słówka czy wyrażenia są tłumaczone na marginesie. A każdy rozdział kończy się ćwiczeniami, które powinno umieć się zrobić po przeczytaniu rozdziału.

Kiedy czytam taką książkę, mam przy sobie słownik. Nie wszystkie niezrozumiałe dla mnie słowa są przetłumaczone.

Czy taka książka to must have? Nie. Równie dobra będzie tradycyjna książka. Z tą różnicą, że bez tłumaczeń i ćwiczeń.

A dobrymi książkami na start są… bajki!

Nielubiących czytać książek odsyłam do artykułów w internecie. Warto zobaczyć, co dzieje się za granicą.

4. Aplikacja HelloTalk

Ta aplikacja dedykowana jest osobom uczącym się języków, w których ćwiczyć można swoje pisanie. Przykład:

Uczę się hiszpańskiego, więc nawiązuje kontakt z Hiszpanem, który uczy się polskiego.

Hiszpan, który uczy się polskiego, nawiązuje kontakt ze mną, uczącą się hiszpańskiego.

Uważam tę aplikację za fajną możliwość sprawdzenia się w komunikacji i przełamania barier. Bo to, że rozumiemy tekst nie świadczy o tym, że dobrze konstruujemy zdania.

A z resztą nauka języka obcego na własną rękę, nie oznacza, że musimy być w tym samotni.

5. 1000 najpopularniejszych słów

Mówi się, że kiedy nauczymy się 1000 najpopularniejszych słów danego języka, to będziemy w stanie w iluś tam procentach się dogadać.

Chociaż będzie to rozmowa Kali być, Kali mieć.

Mimo wszystko może to być dla ciebie baza wyjściowa. Ucz się codziennie po kilka słów, a potem staraj się je utrwalać. Na przykład konstruując proste zdania z tymi wyrazami.

6. Pisanie opowiadań

To okazja, by poćwiczyć pisanie. Pomyśleć nad składnią zdań i gramatyką. Przy okazji też ćwiczysz swoją kreatywność.

Dla nie lubiących snuć własnych opowieści też mam pomysł. Wystarczy gazeta, książka lub internet. Po prostu kawałek tekstu. I przetłumacz go z polskiego na język, którego się uczysz.

7. Granie w gry

Super sposób na połączenie przyjemności z pożytecznością. Grając w gry można wybierać obcojęzyczne menu, dzięki czemu przyswoimy jakiś zakres słownictwa.

Jednak głównie chodzi o granie na serwerach z obcokrajowcami. To kolejna okazja, by poćwiczyć komunikację. Szczególnie, jeżeli nie siądzie Ci HelloTalk.

W grach możesz poznać nieformalny język.

Jak widać, nauka języka obcego nie musi być nudna.

Masz inny pomysł? Podziel się w komentarzu. Chętnie się dowiem 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *